Recenzujemy

Młoda Polska, czyli do dwóch razy sztuka

Po co naprawiać coś, co nie jest zepsute? Najwyraźniej taka koncepcja przyświecała Beacie Śniechowskiej przy otwarciu drugiej wrocławskiej restauracji w swoim dorobku. Bywalcy Menu Motto znajdą w tutejszej karcie kilka znajomych pozycji, a motywem przewodnim lokalu pozostaje kuchnia polska z nowoczesnym twistem.

Młoda Polska (formalnie Młoda Polska Bistro & Pianino) ma podstawową, lokalizacyjną przewagę nad Menu Motto – na Placu Solnym na brak klientów narzekać trudno. Ci, którzy trafią tu celowo lub przypadkiem, mogą zachwycić się nowoczesnym wystrojem z retro-akcentami. Wystrój to z resztą w dużej mierze spuścizna po poprzednikach, których kulinarna kariera była burzliwa i krótka. Rzadko zwracamy na to uwagę, ale na pochwałę zdecydowanie zasługuje identyfikacja wizualna, w której retro-liternictwo spotyka ciemny błękit i pudrowy róż.

Najlepiej widać to w karcie, której projekt rzeczywiście dopieszczono w najmniejszym szczególe. Nie miałabym nic przeciwko, gdyby tropem Charlotte, Młoda Polska dodawała do rachunku np. pocztówki ze swoim logo i zdjęciami dań lub wnętrz, wielu klientów na pewno by to doceniło.

A gdy mowa o karcie, zdecydowanie ciekawsza jest oczywiście jej zawartość. Jest niedługa i składa się z przekąsek, przystawek, dań głównych i deserów. Jedzeniu towarzyszy zdecydowanie bardziej rozbudowana sekcja czystych alkoholi, napojów i autorskich drinków. Z niej zdecydowanie polecamy lemoniadę (na życzenie dostępną bez cukru) i białe wino Lumini z Winnicy Płochockich, fenomenalnie rześkie i zniewalające nutami grejpfruta.

Przekąski i przystawki różni przede wszystkim wielkość i ceny – zachęcamy do zamówienia kilku i dzielenia się nimi w większej grupie, bo wybór jest spory. Na nasz stół ostatecznie trafiła kanapka z sercem wołowym, piklowaną gorczycą i sosem malinowym (18 zł), ogórek z twarogiem, wędzonym pstrągiem i miodem (dostępny też w wersji wege, z kruszonką pistacjową – 14 zł) i wegański smalec z pieczywem i ogórkami kiszonymi (8 zł). Kanapka to transfer z Menu Motto, co niezwykle cieszy, bo to bez dwóch zdań hit karty. Delikatne plastry serca, o strukturze do złudzenia przypominającej pastrami, świetnie współgrają z chrupiącym, maślanym pieczywem, bazyliowym majonezem i malinowym dressingiem. W sam raz na dodatek do piwa lub wódki, zwłaszcza, że porcja jest spora.

Na pochwałę zasługuje też smalec z rewelacyjnymi ogórkami i ciemnym pieczywem. Pastę fasolową można oczywiście wymienić na klasyczną, aczkolwiek mocno podbita cebulką wersja roślinna też nie powinna zawieźć mięsożerców. Najmniej typowy z całej trójki był ogórek w słodkiej i nadzwyczaj udanej wersji. Ogórek spędził krótką chwilę w solance, która stłumiła jego słodycz, przywróconą za sprawą dodatku miodu. Śmietankowy twaróg i wędzony pstrąg to wyjątkowo udane połączenie, bardziej wyrazisty (i nie polski!) łosoś mógłby niepotrzebnie zdominować danie.

Kolejną pozycją przeniesioną z poprzedniej restauracji jest barszcz z młodych buraków serwowany z ziemniakami (19 zł). Ponownie, zachwycał w czasach, gdy Beata Śniechowska rządziła kuchnią Menu Motto i nie inaczej jest w Młodej Polsce. W punkt słodko-kwaśny, przełamany wytrawną nutą skąpanych w cebulce ziemniaków, to piękny ukłon w stronę polskiej klasyki kulinarnej.

Spośród kilku znajomych pozycji z karty dań głowach decydujemy się na sztukę mięsa w sosie chrzanowym z pieczonymi ziemniakami i sałatą ze śmietaną (39 zł). Połączenie na wskroś polskie, aczkolwiek mięso było nieco za twarde, by móc się zachwycać. Sytuację na szczęście ratował świetny, gęsty, ciężki sos chrzanowy na śmietanowej bazie, świetnie pasujący do złocistych ziemniaków.

Z karty deserowej wybieramy mrożony nugat doprawiony olejem z pestek dyni (18 zł). Wytrawny dodatek sprawdził się umiarkowanie, żeby nie powiedzieć kiepsko, choć w pierwszej chwili orzechowe nuty nugatu i pestek dyni wydają się dobrą parą. Na szczęście nugat sam w sobie broni się absolutnie, a olej znajduje się w zamkniętej ampułce, więc niekoniecznie trzeba wylewać go na talerz.

Czy Młoda Polska ma słabsze strony? Niewiele dla siebie znajdą tu wegetarianie, wśród dań głównych w zasadzie tylko jedno, czyli pierogi z bobem i kurkami w raczej słonej cenie 39 złotych. Na szczęście sporo przystawek ma wersje alternatywne, pozbawione mięsa czy ryb.

Młoda Polska ma szansę zatrzeć kiepskie wrażenie pozostawione przez swoją poprzedniczkę, Fuzję na Solnym. Beacie Śniechowskiej życzymy powodzenia i utrzymania wysokiego poziomu – oby do dwóch razy sztuka.

Młoda Polska & Pianino
Plac Solny 4

Kasia

1 Komentarz
  1. kasia 1 miesiąc ago

    Miałam okazję odwiedzić tydzień temu.
    Smalec z fasoli – rewelka. Typowa polska sałatka w ich wykonaniu też super. Ale patrząc na Twoje zdjęcia to właśnie zauważyłam, że do mojej sztuki mięsa zapomnieli mi podać sałaty…

    Reply

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Może zainteresuje Cię również