Recenzujemy

Petits Fours: o co to całe zamieszanie?

Po raz pierwszy Petits Fours odwiedziłam niedługo po otwarciu, wyczekiwanym przez kilka miesięcy. Znałam już wówczas ich makaroniki, poznane niegdyś na streetfoodowym evencie, bardziej ciekawa byłam propozycji wytrawnych. Tych w dniu mojej wizyty niestety zabrakło przez nadmierne zainteresowanie gości. Minęło kilka tygodni i powróciłam, by spróbować propozycji śniadaniowych czy zachwalanego smażonego sera.

Petits Fours to niewielki lokalik położony przy ulicy Sienkiewicza, tuż nieopodal Ragu obleganego przez fanów makaronów. Petits widać z ulicy, podobnie jak ogródek, który zapewne rozkwitnie w najbliższych tygodniach. Karta nie jest przeładowana, ale zahacza o wiele obszarów. Mamy więc propozycje śniadaniowe serwowane przez cały dzień, witrynę pełną słodkości, bajgle, koktajle czy kawy. Nastawiona na wypróbowanie wytrawnych propozycji zamawiam twardo smażony ser (18 zł), a Agnieszka jajka po benedyktyńsku (19 zł), ale także bezę (12 zł) i dwa makaroniki (4 lub 4,50 zł za sztukę, zapomniałyśmy dokładnie spojrzeć).

Jako że nasza wizyta ma miejsce w niedzielę niehandlową, lokal przeżywa prawdziwe oblężenie. Ludzie czają się za rogiem czyhając na stolik, by następnie rzucać się do rezerwacji bez skrupułów. Lada, przy której składa się zamówienia, otoczona jest z każdej niemal strony, a obsługa biega z obłędem w oczach nie wiedząc za co zabrać się najpierw. Trzeba przyznać, że w tym całym rozgardiaszu dość szybko otrzymujemy swoje dania, choć nie bez przeszkód. O tym jednak później.

Rozpoczynamy ucztę od kawy i deserów, choć desery dobrze byłoby dostać pod koniec (nikt o to nie spytał). Plusik za możliwość wymiany mleka na wersję bez laktozy bez dodatkowych opłat. Kawa jest smaczna, intensywna, choć będzie bardziej odpowiadała amatorom kwaskowatych napojów. Wcześniej sprawdzone makaroniki również nie rozczarowują. Kruche, słodkie, z różnymi wariacjami kremów. Szczególnie pasuje nam nieoczywisty smak lawendowy, intensywny i zaskakujący. Polecam.

Smaczna jest też beza, w której mimo niewielkich rozmiarów, udało się połączyć miękkie wnętrze z kruchością na zewnątrz. Do delikatny krem na bazie mascarpone i mamy deserową klasykę na wysokim poziomie. O rozczarowaniu nie może być mowy.

Ale najbardziej oczekiwane dania (i, jak się okazało, najbardziej udane) miały się dopiero pojawić na naszym stole. Na jedno i drugie warto było czekać. Jajka po benedyktyńsku łączą delikatność z wyrazistym smakiem sosu. Lekką bułkę z perfekcyjnie przyrządzonymi jajkami (z cudnym, płynnym żółtkiem!) podano z dodatkiem wyrazistego, charakternego sosu. Chętnie zjadłabym to (tylko może bez pudru z prosciutto) raz jeszcze.

Gwiazdą okazał się jednak smażony ser. Klasykę potraktowano tu w nieoczywisty sposób z doskonałym efektem. Bułkę maślaną wysmarowaną smacznym sosem tatarskim przykryto sporym kawałkiem usmażonego sera, który wedle założeń był chrupiący z zewnątrz i półpłynny w środku. Do tego podano absolutnie fenomenalną sałatkę colesław, którą „potraktowano” dodatkiem orzeźwiającej skórki z cytryny. Pysznie, w przyzwoitej cenie, w odpowiednim rozmiarze. Nic tylko zamawiać.

Pozytywnych słów względem jedzenia niestety nie można skierować również w stronę obsługi. Rozumiem natłok ludzi, rozumiem zamieszanie, ale odrobina skupienia i zdrowego rozsądku nikomu by nie zaszkodziła. Trochę jak w powiedzeniu „gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść”, obsługa wydawała się zupełnie nie wiedzieć co robi, prawidłową bezę dostałam dopiero za trzecim razem, tak jakby chciano sprawdzić czy nie wezmę jednak czegoś innego niż zamawiam. Zamieszanie sprawia, że w lokalu nie chce się posiedzieć dłużej, a raczej zjeść prędko i uciekać, by odpocząć na zewnątrz. Nadzieję wiążę z powstaniem drugiego lokalu na Wróblewskiego, który być może rozładuje napięcie i sprawi, że w lokalu zapanuje większy spokój. Bardzo bym sobie tego życzyła, bo takie jedzenie zasługuje na jak najczęstsze odwiedziny.

Petits Fours Café
ul. Sienkiewicza 30d

Aga

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Może zainteresuje Cię również