Na Szewskiej tłum, więc gdzie na pizzę?

Dziś święto pizzy, więc ucztujmy!

Międzynarodowy Dzień Pizzy wypada na zaledwie kilka dni przed Walentynkami – przypadek? Nie sądzę. Naprawdę dobremu, włoskiemu plackowi mogę wyznać wierność i miłość do grobowej deski i powiedzmy sobie jasno – we Wrocławiu na takie uczucie bez dwóch zdań zasługuje pizza z Pieca na Szewskiej. Można się zżymać na kolejki, ścisk czy sposób, w jaki pracownicy rozprawiają się z internetowymi opiniami, ale wszystko to blednie wobec fenomenalnie jędrnej, chrupkiej i aromatycznej pizzy wychodzącej z tutejszego pieca.

W Dniu Pizzy w tym miejscu można spodziewać się jeszcze większych tłumów niż zwykle, więc placków i miejsc nie wystarczy dla każdego. Gdzie więc świętować tę okazję godnie? W ostatnim roku pojawiło się kilka bardzo smacznych alternatyw.

pizza_ikona

Pizza Si

Pod nasypem kolejowym zadomowiła się mała Italia. Przy akompaniamencie dudnienia pociągów, obsługa wypieka tu jedne z najlepszych włoskich placków, jakie zjecie w życiu, klasyczne, bez udziwnień, z uczciwych składników i z dodatkiem wybitnie aromatycznej, smakowej oliwy. Wizyta tu to obowiązek każdego, kto bez pizzy nie wyobraża sobie codzienności.

Gdzie? Nasyp, Bogusławskiego 89 (od strony Capitolu)
Szczegółowa relacja

Niezły Dym

Happy Little Truck to już mocna marka na wrocławskim rynku gastronomicznym, a w ubiegłym roku do trucka na co dzień stacjonującego przy Marynce dołączył lokal stacjonarny w sąsiedztwie Opery. Obok dobrze znanych klasyków, takich jak Blu czy Margherita z prawdziwą Buffalą, znajdziecie tu sporo zmiennych propozycji sezonowych. Wielu uwielbia tutejszą pizzę ze względu na sos pomidorowy, ale mi wyjątkowo smakują pozycje pomidorów pozbawione, w tym placek z chorizo i miodem czy jesienno-zimowa pera z gruszką, orzechami włoskimi i gorgonzolą. Od niedawna w lokalu można napić się wina, co dodatkowo zachęca do wizyt.

Gdzie? Plac Teatralny 1
Szczegółowa relacja

Ogień

Kolejna dobra pizzeria i znów inny zakątek miasta. Ogień bucha na Nadodrzu, a konkretnie przy ulicy Pomorskiej, gdzie również zjecie charakterystyczne placki na ultra cienkim spodzie, z pękatymi brzegami i intensywnie pomidorowym sosem. Nieco chaotyczne wnętrze jest przyjemne, a miejsce znajdzie się niemal zawsze, więc mając ochotę „na Włocha” wpadajcie tu bez obaw.

Gdzie? Pomorska 39/1C
Szczegółowa relacja

Dobra Robota

Truck stacjonujący na dalekich Stabłowicach wystartował jako Włoska Robota, a obecnie funkcjonuje pod nieco innym szyldem, ale technika wypieku i menu pozostały identyczne. Tu nie oszczędza się na ilości ani jakości składników, a jeśli mieszkacie w pobliżu, możecie zamówić pizzę również na dowóz. Gdy w letni dzień, pod chmurką, na uroczym ogródku, jadłyśmy tutejszą pizzę po raz pierwszy byłyśmy zachwycone i jesteśmy spokojne, że Wasze wrażenia będą podobne.

Gdzie? Stabłowicka 95
Szczegółowa relacja

Graciarnia

Honourable mention w tym zestawieniu, przyznane dwóch względów: po pierwsze za ogromne, pozytywne zaskoczenie, a po drugie za bardzo przyzwoite pizze wegańskie. Tutejsze placki to poniekąd przeciwieństwo włoskiego minimalizmu pod względem ilości składników, ale one same są dobierane bez chodzenia na skróty – króluje świeżość i smak. Do tej pory Graciarnia absolutnie nie kojarzyła mi się z pizzą, ale po tegorocznej „rewolucji” to jedno z lepszych miejsc, gdzie piwo i pizza tworzą świetny tandem. Nawet, jeśli weźmiemy pod uwagę, że HLP i Marynka są dosłownie po sąsiedzku.

Gdzie? Kazimierza Wielkiego 39
Szczegółowa relacja

Malarska 25

Lokali z kuchnią włoską w teorii jest w mieście na pęczki, ale w praktyce tylko garstka traktuje tę kuchnię z szacunkiem dla jej różnorodności. Pizza jest oczkiem w głowie właściciela Malarskiej i trzeba przyznać, że z tutejszych pieców wychodzą naprawdę dobre placki, natomiast szef kuchni dodatkowo dba, żeby wrażenie robiła również reszta karty. W Malarskiej warto wybrać się nie tylko na klasyczną margherittę czy capriciosę, ale też na najprostszego podpłomyka z rozmarynem, solą i oliwą, który pozwala docenić klasę robionego tu ciasta – naprawdę place lizać.

Gdzie? Malarska 25, wejście od Odrzańskiej
Szczegółowa relacja

Zgadzacie się z tymi typami, czy macie własne pomysły na wrocławskie świątynie pizzy?

Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *